poniedziałek, 23 marca 2015

Dłonie matki

Zawsze byłam lekko zboczona na punkcie paznokci. Na studiach malowałam co drugi dzień. Nie mogłam normalnie żyć, jeżeli miałam chociażby najmniejszy ubytek w lakierze;)  Dzisiaj będąc z dziećmi na placu zabaw i wciskając swoje xxxxl dupsko w zjeżdżalnię spojrzałam na swoje dłonie i pomyŚlałam ,, Matko, czy Ty jesteś jeszcze w ogóle kobietą?" Skóra taka sucha, że mogłabym ziemniaki na niej ścierać, lakier to jakieś śmieszne resztki z malowania, którego już nawet nie pamiętam i wszędzie pozaciągane skórki.  Dłonie są Twoją wizytówką. JakĄ ja mam wizytówkę? Wolę nie myśleć. Marzy mi się sesja u kosmetyczki i zadbane, metrowe szpony ale póki co zostanę przy kremie do rąk i zmywaczu do paznokci. A jak tam Wasze dłonie przy dzieciach? Macie czas na dbanie, robicie tylko to co konieczne czy może zapuściłyście się tak jak ja ale wykazujecie chęć poprawy?:)
 To robiłam zamiast zadbać o dłonie
 Kolejną bolączką moich dłoni jest tzw. Kciuk matki, który doskwiera mi już od paru tygodni. Boli i przeszkadza ale jak tu unieruchomić staw skoro non stop jest potrzebny ?