sobota, 6 czerwca 2015

Już nie wróci


  Dopadła nas wczoraj z Kasią nostalgia, kiedy to wspominałyśmy nasze młodzieńcze lata. Nie żebyśmy teraz były babciami ale chodzi o tą młodość i wolność zanim człowiek staje się dorosły.          To słuchanie piosenek i układanie w głowie teledysków ze swoim udziałem. Wzdychanie do beznadziejnego typa, który wtedy był całym Światem i wszystko się z nim kojarzyło. Magiczne miejsca i zapachy, ciarki na plecach przy dotyku i rozmyślania o miłości i sensie życia do późnej nocy. 
  To, że zawsze znajdowałam inną perspektywę na swoje życie po rozmowie  przy papierosach ze współlokatorem. Poczucie wyjątkowości i tego , że nasza miłość jest jedyna i nikt takiej nie zaznał.   Teraz wszystko jest w najlepszym porządku. Życie płynie swoim spokojnym torem a my jesteśmy naprawdę szczęśliwe i spełnione ale czasami tęskno się robi za tymi ,, dygotami" :)

  

3 komentarze:

  1. Każdy etap w życiu ma swoją magię, ale ten czas licealny i studencki to był dla mnie jakoś podwójnie magiczny. Wieczory z przyjaciółką z którą wynajmowałam mieszkanie, nasza paczka znajomych i wspólne wypady itd itd. Codzienność miała inny smak. Też czasem wracam myślami do tamtego okresu.

    OdpowiedzUsuń
  2. To racja, że każdy czas jest unikatowy i jedyny - ale mi chyba najbardziej odpowiada ten teraz. Gdy jestem tym środkowym pokoleniem, gdy sama jestem już dorosła, już po buntach młodzieńczych. Gdy mam swojego ukochanego syna, a moi rodzice są jeszcze młodzi, pełni sił i humoru. I chciałabym, żeby ten czas trwał wiecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko przemija, ale to co rpzezyte na zawsze zostanie w naszej pamięci. Życie takie już jest, że składa się z etapów, co nie oznacza, że każdy następny jest gorszy ;))

    OdpowiedzUsuń