czwartek, 21 maja 2015

Mit kremu w niebieskim, metalowym pudełku

Ostatnio zauważyłam, że ten krem jest  uważany przez wiele kobiet za złoty środek na wszystko i cudowny kosmetyk. Sama przez wiele lat byłam mu wierna. Kondycja mojej cery zawsze była po prostu poprawna i za bardzo się na tym nie skupiałam. Odkąd stałam się pilną czytelniczką azjatyckiego cukru zaczęłam się trochę bardziej skupiać na tym co nakładam na twarz. Niestety nie mam w sobie tyle zapału , żeby wprowadzać rady cukru w życie ale ostatnio wklepując sobie w twarz grubą warstwę kremu w metalowym, niebieskim pudełku zerknęłam na jego skład, potem poczytałam o poszczególnych składnikach w necie i ... Wyrzuciłam go do śmieci.  Jego kult u mnie upadł w parę chwil. Szukam jakiegoś godnego następcy. Takiego , u którego nie będzie przerostu formy nad treścią :) polecicie coś dobrego? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz