czwartek, 28 maja 2015

Matka wybrała się na kawę.

Pierwszy raz od prawie roku pojechaliśmy na kawę z moim przyjacielem i było super. Bez histerii w aucie, obsikanych spodni , spocenia się z nerwów i wysiłku. Ładnie ubrani ( naprawdę długo wytrzymaliśmy bez plam) uśmiechnięci. Spędziliśmy przyjemnie czas w Republice róż, obżarliśmy się słodyczami i zahaczyłam o reserved kids ;) mam nadzieję, że oni po prostu trochę dojrzeli i to nie był jeden wyjątkowy dzień dobroci. Dziwnie tak powrócić do żywych. Teraz dużo bardziej  doceniam zwyczajne chwile , np. Kiedy mogę pośpiewać sobie w aucie a dzieci cichutko jadą z tyłu albo porozmawiać na spokojnie z drugim człowiekiem. Nie o pieluchach i zupkach tylko o innym Świecie, który naprawdę istnieje tylko ja o tym trochę zapomniałam ! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz