środa, 29 kwietnia 2015

Łapię chwile.

Półtora miesiąca, minęło tak szybko!! Jestem mamą od 7 tygodni! I już wiem, że można kompletnie dostać fioła na punkcie swojego dziecka :D
Zupełnie się nie dziwię, że można godzinami opowiadać o pierwszym uśmiechu swojego szkraba.  O tym jak wzrok juz podąża za nami. Jak płacze o przewidywanych porach karmienia lub uspokaja się w kąpieli!  Już wcale mnie to nie dziwi, że można chciec się dzielić tymi małymi postępami!          
Cały czas mam ochotę całować stópki mojego synka.  Jego czółko.  Zastanawiam się czy on czuje jak ogromnym uczuciem go obdarzam? Jak tęsknię kiedy śpi?  ( o tu ten mały paradoks się wkrada,  czasem pragnę żeby już spał, jak zaśnie to czekam z niecierpliwością, kiedy się w końcu obudzi!).
Ogólnie to chyba nic odkrywczego nie napisze.  Zakochałam się w swoim dziecku jak chyba każda matka.

Napawam się każda chwilą bliskości.  Kiedy tulimy się i czuje jego ciepło, zapach i cichutki oddech, kiedy trzyma mnie za palec kiedy zasypia!  Nie mogę się nadziwić tym uczuciom, emocjom jakie temu towarzyszą.  Niesamowicie piękne chwile, które są mi dane, a wcześniej nie były mi znane.
I choć mogłabym pisać o tym , że wcale nie jest tak, że dzieci tylko śpią i robią kupkę, bo zdarza się, że mają gorsze dni,  kolki i inne takie, ale dziś o tym nie będzie, bo mój Maluch właśnie zasnął mi na rękach z lekkim uśmiechem na swojej małej buźce wiec o żadnych gorszych chwilach teraz nie myślę :)

Czy miłość matki do dziecka nie jest wyjątkowa? Niesamowicie bezinteresowna i bezwarunkowa?  I choć nie u każdego przychodzi od razu to kiedy w końcu się pojawi jest najsilniejszą z wszystkich typów miłości, bo podbija ją instynkt, który podpowiada nam, że ta mała istotka jest kompletnie zależna od nas, bezbronna  i zdana na nas. To budzi odpowiedzialność i daje siłę.

Na pewno wiem jedno po tych 7tygodniach, chcę być tu gdzie jestem, w tym czasie i w tym miejscu :)


1 komentarz:

  1. Można totalnie zwariować na punkcie swojego dziecka :) Świat zmienia się o 360 stopni i poznajemy zupełnie nowy rodzaj miłości, nieskończenie ogromnej. Jestem mamą od roku i z dnia na dzień kocham moją córeczkę coraz bardziej. Szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń