wtorek, 3 lutego 2015

36 tydzień


Wszystko gotowe! Teraz czekamy :D torba spakowana (udało się zmieścić w mniejszą) Plan porodu już prawie na wykończeniu, trasy alternatywne do szpitala wyszukane i przetestowane! W czwartek wizyta i dowiemy się dużo więcej. Ile Leon waży (ostatnio 3 tygodnie temu było to 2200g!), czy odstawiamy Luteinę i inne :) Będzie też pobrany GBS. Wynik na odczyn Wassermana ujemny, już w dokumentach. Niestety „nie zrozumiałyśmy się” z panią laborantką i zrobiła mi również badanie na przeciwciała HBS zamiast na antygen HBS. Pani twierdzi, że mówiłam przeciwciała (może wyjdę na jakąś z kosmosu, ale nawet nie wiedziałam, że badanie na przeciwciała HBS istnieje ;)), a ja po prostu pokazałam jej kartkę od pani doktor gdzie jak byk napisane jest BADANIE HBS ANTYGEN. Kasa poszła, a pani w żywe oczy kłamie. Słowo przeciwko słowu. Tak więc muszę jeszcze raz jechać tym razem na poprawne HBS Ag.


No i na koniec niestety bez antybiotyku się nie obyło. Wdarła się infekcja i trzeba ją zwalczyć. Przechodzi u mnie bezobjawowo to jednak wyniki nie kłamią ;) Mimo początkowych chęci pani doktor żeby zwalczyć ją bez obciążania antybiotykami to niestety nie udało się. Damy radę!
Naszło mnie na przemyślenia, że odkąd jestem w ciąży i wiem, że siedzi we mnie mały człowieczek inaczej „dbam o siebie”. Pomijam fakt zmiany diety na zróżnicowaną, wieloowocowa i wielowarzywną ,o niskim indeksie glikemicznym. Badam się przecież co miesiąc, a jak trzeba to i częściej, morfologia, mocz, TSH, wszystko pod pełną kontrolą. To niesamowite, bo jeśli by chodziło tylko o mnie pewnie zupełnie zbagatelizowałabym fakt infekcji skoro jest ona bezobjawowa ! Nie jeździłabym na czczo co chwilkę na kolejne badania. Dziecko zmienia świat jeszcze zanim na niego przyjdzie!!

Ostatnio pytają mnie czy się boję, bo to już tuż tuż. Bez ściemy powiem, że nie. A dlaczego? Bo po prostu nie wiem co mnie czeka :D  A nie nastawiam się. Nie oglądam filmików na youtube, nie słucham krwawych opowieści z porodówek. Wiem jak to wygląda fizjologicznie, wiem, że musi boleć i tyle. Przecież nie jestem w stanie przewidzieć jak to u mnie będzie.
 No i… Nic nie jest w stanie zmącić mojego szczęścia związanego z tym, że już nie długo, jeszcze trochę  i utulę mojego synka!! :) 




Taaaakii brzuchol już mamy!! :)
 

14 komentarzy:

  1. Ach ja ogladalam i czytalam i sluchalam o porodzie. Niepotrzebnie:)Fajny brzucholek.

    OdpowiedzUsuń
  2. I prawidłowo! Co ma być to będzie, nie ma co gdybać i planować... będzie boleć, bo boleć musi, ale nie nas jedne to czeka, nie my pierwsze i nie ostatnie, w końcu jesteśmy kobietami i damy sobie świetnie radę! ;) Trzeba myśleć pozytywnie i mieć dobre nastawienie, to na pewno nam pomoże ;)

    Niestety jest antygen HBs i przeciwciała HBs, przeciwciała świadczą o tym, czy potrzebujesz się doszczepić na WZWB, czy nie... jeśli masz więcej niż 1000, to możesz być spokojna. Ja np. musiałam doszczepić się dodatkową dawką, tym bardziej, że pracuję w służbie zdrowia, ale to już jakiś czas temu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwciała wyszły mi właśnie dobre :) do tego na wyniku napisane jest dodatni. I w pierwszym momencie byłam pewna, że mam dodatni antygen! Co za stres! Oczywiście po głębszej weryfikacji wyniku okazało się, że babka zrobiła mi nie to badanie ;)

      Usuń
  3. Pamiętam jak ja byłam w 36 tygodnia... już chciałam rozwiązanie...
    I za 1,5 tygodnia tak było... Już bliżej niż dalej:) Trzymamy kciuki!

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! :) Jeszcze troszkę :) jestem cierpliwa, najważniejsze żeby Bąbel był zdrowy :)

      Usuń
  4. Niech siedzi, niech siedzi :-) a do porodu, to wiesz... Spokój przede wszystkim <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny brzuszek.
    I słusznie, ze nic nie jest w stanie zmącić twojego szczęścia, nie ma się czym stresować. Ja jakoś porodu się nie bałam, bardziej bałam jak to będzie po . . . :) czy będę dobrą mamą. Ale to jakoś tak wszystko przyszło instynktownie ;D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki z całej siły.... To już za chwilę zupełnie nowy etap w życiu - fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewiedza w tym wypadku jest błogim stanem. Pierwszy poród to tyle nowości, że nie ma czasu myśleć o bólu a tym bardziej się nim przejmować na zapas. Będzie co ma być, trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się w pierwszej ciąży strasznie bałam, ale teraz nie mogę się doczekać choć pierwszy to był....a nie będę się siać sama zobaczysz zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam serdecznie,
    Chciałabym zaprosić Cię do fajnego fotograficznego MEGA konkursu urodzinowego gdzie do wygrania aż 161 nagród dla dzieciaków i rodziców :) Nagrody są przeróżne, od ubranek, poprzez pościele, kołderki, poduszeczki, zabawki, bajki, gry, ksiązeczki, na różnych gadżetach kończąc :) Zasady są niezwykle proste i w łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)

    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajduje się blog "Babylandia". Banerek jest na pasku bocznym. Klikając w niego traficie na tą fotograficzną zabawę :)

    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tej zabawie. Uwielbiamy zdjęcia, dlatego im więcej zgłoszeń tym zdecydowanie weselej :) Wiele osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby pojęcia, że coś takiego jest organizowane. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :) W razie czego proszę usunąć to zaproszenie... Jeszcze raz przepraszam...

    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń