niedziela, 25 stycznia 2015

Depresja dwulatka

Zupełnie na początku zaczęło się od pojawienia się na Świecie siostry. Niby dobrze to zniósł, wszystko robiliśmy tak jak każą ale jednak po paru miesiącach zazdrość się ujawniła i zaczęła mu doskwierać. Potem dobiła nas choroba, która zaczęła się w sylwestra i w zasadzie trwa do dzisiaj tyle, że to już jakiś inny bakcyl. Nigdy już nie będę komentować matek chorowitych dzieci ,, On ciągle choruje bo ona źle go karmi, ubiera, itp." Dwulatek uwięziony na miesiąc w domu z młodszą siostrą, o którą jest zazdrosny i wychodzący tylko na krótkie spacerki .  Normalnie zaczął zachowywać się jak werter lub zajechany życiem, zdesperowany 40latek. Pomimo mojego stawania na głowie , pomógł dopiero zaplanowany wcześniej wyjazd do znajomych. Młody mógł się bawić całe dnie z ich 4letnią córeczką , która stała się balsamem na jego smutną duszę.
  Też nigdy nie byłam typem domatora a mój syn jest moim dokładnym odbiciem. Po powrocie juz mam zaplanowane pierdylion zajęć rozrywających moje dziecko.

1 komentarz:

  1. oj znam to doskonale, już się boję na samą myśl o niepohamowanej zazdrości, czytam, edukuję się ale czy to wystarczy? na pewno muszę mu czas tak zorganizował, żeby nawet nie miał chwili na przemyślenia :) zdrówka życzę smykowi!

    OdpowiedzUsuń