czwartek, 11 września 2014

Już się nie mieszczę.

15 tydzień dobiega końca. Ja już na prawdę rezygnuję z połowy garderoby, bo po prostu się nie mieszczę. Szybko z pomocą przyszła przyjaciółka i rodzina. Nagle zaczęłam dostawać jeansy ciążowe, spodnie, tuniki, oversizy :) Wygodne i bardzo ładne. Brzusio widać już na prawdę bardzo. Nie jest to brzuch "o utyło Ci się" tylko typowo widać ciążowy. Przytyłam na razie 2 kg, ale widzę, że poszerza mi się miednica, uda mam szersze. Widzę też jak brzuch powolutku wędruje w górę.
Nadal nie miewam zachcianek. Na razie miałam jedną dziwną - lody pistacjowo- czekoladowe z parówką sokołówką :D mmm ;) No ale takie rzeczy mi się czasem zdarzały np przed miesiączką. Ból podbrzusza bardzo rzadko. Nie bywam też już tak zmęczona. Jedynie na weselu brata wyszliśmy koło 3  w nocy bo krzyż, kręgosłup mówiły już dość ;) Ogólnie czuję się na prawdę dobrze. Czułabym się w ogóle wspaniale gdyby Maleństwo się już ruszało tak żeby dać mi znać, że wszystko gra ;) A tak mogę tylko czekać do kolejnego USG. Czuje się bardzo dobrze toteż o ciąży muszę sobie często przypominać! ;) Staje się ona realna w 100% jak jestem na badaniu i widzę jak Maluszek wywija na ekranie :D wtedy kolejny tydzień ciągle o tym klepie bez znudzenia, mówię do niego :D A później znowu przychodzi czas, że czekam na jakiś znak. No nie zazdroszczę kobietom z mdłościami! O nie! Ale myślę, że one chociaż odczuwają tą ciąże, mimo, że daje im się we znaki.

Ciekawe ile jest podobnych jak ja, które bardzo łagodnie przechodzą ciąże już od pierwszych dni? Bo większość dziewczyn, które się wypowiadają na forach, to te z problemami i dolegliwościami.

Pozdrawiam :) ;*

poniedziałek, 1 września 2014

Badania genetyczne.

No to już po badaniach prenatalnych tz. genetycznych. Jestem przeszczęśliwa! Widziałam Maleństwo :) Wierciło się i kręciło :) Nie mogliśmy go na początku "złapać", odwracał się pupką do nas :) W końcu się udało i pani doktor zbadała wszystko. Sprawdziła przezierność karkową, kość nosową, przepływy przez naczynia, przez zastawkę, tętno, te narządy które było widać (pęcherz, żołądek, mózg),  kręgosłup! Policzyliśmy kończyny :) Wszystko się zgadza! Nawet pani doktor zauważyła "coś" między nóżkami ;) Ale mówi, że to na prawdę za szybko żeby powiedzieć, że to na 100% syn. Bardziej wiarygodne informacje będą na następnej wizycie - 23.09 :) Nie mogę się doczekać, aż znowu zobaczę Maleństwo!
Na razie na pewno się uspokoiłam. Wiem , że na tym etapie ciąży wszystko przebiega prawidłowo, a to na pewno uspokaja i przynosi ulgę.

Na razie spełniam się w domu. Sprzątam, gotuje, piekę i chadzam na spacery. Jedyne co to rano ciężko zwlec mi się z łóżka. Chyba czas na jakiś "plan dnia". Wstawanie o 6,25 z mężem i robienie kanapek mam opanowane, kwestia w sumie żeby nie kłaść się z powrotem co bywa u mnie ciężkie. Ale od jutra mam taki plan! Bo od rana "dzień dobry tvn", a strasznie lubię wstawać i oglądać pijąc kakao i zajadając śniadanko! (Oczywiście odcinki gdzie nie ma Pieńkowskiej, bo ta jakoś działa mi na nerwy).

Lecę i dołączam zdjęcie dzisiejszego hiperszybkiego ciasta z jabłkami! :) MMM jesień już zawitała!