poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Idzie jesień

Dylematy przyszłej mamy są różne. Ostatnio zastanawiałam się nad tym czy w tym roku zaryzykować i zaszczepić się przeciwko grypie. Słowo ryzyko mnie trochę odrzuca. Nigdy się nie szczepiłam przeciwko grypie, ale ostatnie parę lat choruję każdej zimy. W sumie nie koniecznie na grypę, ale też się zdarza. Nie wiem na ile jest to bezpieczne. Lekarze mówią, że jest i że warto. Jednak słyszałam, że ciężarne maja dużo wyższą odporność przynajmniej od tego 2 trymestru więc po co się faszerować?

Przyszedł też czas gdzie będę musiała wybrać się na zakupy. Jesienny płaszczyk, legginsy ciążowe, rajstopy. Chyba będę stawiać tej jesieni i zimy na spódnice i tuniki. Dresy w domu, bo poza to nie bardzo mój styl. Nie chcę też przesadzać z cenami ciuchów które przydadzą mi się tylko na parę miesięcy. Muszę poszukać w Poznaniu jakiegoś ulubionego sklepu. Płaszczyki i tuniki pewnie kupie w jakimś SH, ale rajstopy i legginsy będę musiała znaleźć. Może opłaca się w jakiś sieciówkach?

czwartek, 14 sierpnia 2014

Brzuch się rozciąga

Nie wiem czy któraś przyszła mama lub obecna mnie czyta. Mam jednak pytanie odnośnie specyfików na skórę brzucha. Zbliża się już 12 tydzień koniec I trymestru i stwierdziłam, że kupię coś zapobiegającego rozstępom, tym bardziej że z dnia na dzień widzę postępy w powiększaniu się brzuchola. Poszłam do Rossmana, poszłam do Superpharm, a tam pełne półki specyfików. Nie mam kompletnie pomysłu co wybrać mimo, że szukałam w internecie opinii, to najlepiej z polecenia. Macie coś godnego, nie drogiego? No i zdrowego... Zauważyłam, że większość kremów jest od 4 miesiąca ciąży. Liczę na Wasze doświadczenie, może któraś ma swój wypróbowany typ?? No i czy używacie tylko kremów na brzuszek czy na piersi też?

Ściskam mocno wszystkie przyszłe mamy :)

wtorek, 12 sierpnia 2014

Czekanie. Cały czas czekanie.

Po ostatnim USG czekam nadal z utęsknieniem na następne. Widzę już powoli jak brzuchol mi rośnie (11 tydzień). Nie dopinam się już w moje rurki, spodenki z zeszłego lata, a spódnice z gumą uwydatniają brzuszek. Powoli przyzwyczajam się do tego wszystkiego. Nadal jednak mam w sobie niepokój. Najgorsze, że nic nie widzę. Nie czuję jeszcze przecież ruchów, nie widzę co tam się dzieje. Mogę tylko czytać na innych blogach, w gazetach lub stronach tydzień po tygodniu co tam się rozwija i w jakim czasie. Byłabym spokojniejsza jakbym miała USG co tydzień :P

Staram zajmować sobie czas. Sprzątam, czytam, odświeżam dawne znajomości. Upały mnie wykańczały więc nie bardzo mogłam chodzić na spacery czy spotkania. Większy upał, a ja już sapałam i kręciło mi się w głowie. Teraz pierwszy dzień chłodniejszy i od razu jest czym oddychać :) Przyjemnie się siedzi w ogródku, nawet przygotowanie obiadu jest łatwiejsze i milsze.

Coraz odważniej też mówię o tym że spodziewamy się dziecka. Wiadomo że nie ogłaszam tego na portalach społecznościowych i nie zaczepiam obcych ludzi na ulicy, ale nie denerwuję się tym aż tak. A już na pewno będę spokojniejsza 27 po USG prenatalnym. :)