wtorek, 4 listopada 2014

siedem boleści

  Baby blues,depresja poporodowa czy zwykłe przemęczenie? Wszystko ze mną ok czy może dzieje się już coś złego? Bycie matką na pełen etat to swojego rodzaju oderwanie od rzeczywistości. Życie w innym świecie rządzącym się własnymi prawami, bo przecież dzieci mają na wszystko czas. One na wszystko ja na nic. Matko! Jeżeli miewasz dołki to wiedz,że ja też!
  Ciągłe uczucie zmęczenia, monotonia, brak chęci na cokolwiek. Pewnie jeżeli trwa dłużej i bez wyraźnych przyczyn to depresja. Jeżeli jednak jesteś cały dzień w biegu, na picie mówisz piti a na jedzenie am, wyjście do fryzjera to jakieś nierealne marzenie, baa spokojne zrobienie zakupów spożywczych to utopia to chyba nic dziwnego,że czasami ma się wszystkiego dosyć?
  Kocham spędzać czas z moimi dziećmi. Mogę się godzinami bawić z synkiem ale marzę czasami o jednym dniu spędzonym w samotności, w łóżku z laptopem i ptasim mleczkiem . Naładowałabym baterie. Czasami też wyobrażam sobie,że jestem niezależną singielką żyjącą dla przyjemności i dzikiego seksu( jest takie coś?) albo zapracowaną bizneswomen robiącą wielką karierę. Nie,nie zamieniłabym się ale pomarzyć zawsze można. Można, żeby odpędzić plątającego się pod nogami doła.
  Poranne czynności zawsze w biegu, gdzieś pomiędzy rozrzuconym jedzeniem a płaczem córki, zakupy w biegu, jakiś spacer, bieg do domu na karmienie, usypanie. Chwiiiila wolnego na prasowanie,obiad, mycie łazienki i inne relaksujące czynności. Następnie obiad, czasami znowu spacer a jak nie to jakieś dzikie zabawy, sprzątanie, może jacyś goście i w końcu pojawia się ON. Mój wyczekany mąż, Robimy coś razem, kąpiemy, ogarniamy dom i dzień się kończy. Najczęściej spaniem na popielniczkę po 5 sekundach od położenia się do łóżka. Chciałoby się pojechać z nim do spa, kina albo na samotny spacer za rękę. Musimy jeszcze trochę poczekać. Pewnie wtedy będzie mi brakowało tego chaosu. Tak w kółko i tak źle i tak nie dobrze.
  Musiałam się wyżalić tutaj bo na co dzień nie wypada mówić o takich problemach. Ludzie albo odpowiedzą tobie, że jesteś przemęczona i urwą temat albo stwierdzą.że sama tego chciałaś. Tak, jeżeli ktoś jest przemęczony po dniu w pracy to też uważam,że sam tego chciał. Trzeba było nie iść do roboty ani się nie rozmnażać. Z resztą chyba nikt nie lubi słuchać czyjegoś gderania więc wyrzucam z siebie,wmawiam,że jest super i działam dalej jako matka niepokonana. Tylko dla nich.

Te małe stópki zawsze poprawiają mi humor.








4 komentarze:

  1. Wypada czy nie wypada - mówić trzeba :)) Wygadać się zawsze jest dobrą sprawą :-))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bycie mamą z pewnością nie należy do najłatwiejszych rzeczy, ale patrząc na to z drugiej strony: czy jest coś piękniejszego niż uśmiech maleństwa? Oczywiście ten najlepszy uśmiech jest wtedy, kiedy już śpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cobi- właśnie dla tych uśmiechów warto się męczyć :) i dla tego poczucia,że jest się dla kogoś tak ważnym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem trzeba się wygadać, bo macierzyństwo to ciężka praca, bez urlopów czy chorobowego, więc bez względu na to jak wspaniałe ma się dzieci i jak bardzo się je kocha, to czasami każda mama potrzebuje chwili dla siebie. Kiedyś trzeba ładować baterie.

    OdpowiedzUsuń