poniedziałek, 1 września 2014

Badania genetyczne.

No to już po badaniach prenatalnych tz. genetycznych. Jestem przeszczęśliwa! Widziałam Maleństwo :) Wierciło się i kręciło :) Nie mogliśmy go na początku "złapać", odwracał się pupką do nas :) W końcu się udało i pani doktor zbadała wszystko. Sprawdziła przezierność karkową, kość nosową, przepływy przez naczynia, przez zastawkę, tętno, te narządy które było widać (pęcherz, żołądek, mózg),  kręgosłup! Policzyliśmy kończyny :) Wszystko się zgadza! Nawet pani doktor zauważyła "coś" między nóżkami ;) Ale mówi, że to na prawdę za szybko żeby powiedzieć, że to na 100% syn. Bardziej wiarygodne informacje będą na następnej wizycie - 23.09 :) Nie mogę się doczekać, aż znowu zobaczę Maleństwo!
Na razie na pewno się uspokoiłam. Wiem , że na tym etapie ciąży wszystko przebiega prawidłowo, a to na pewno uspokaja i przynosi ulgę.

Na razie spełniam się w domu. Sprzątam, gotuje, piekę i chadzam na spacery. Jedyne co to rano ciężko zwlec mi się z łóżka. Chyba czas na jakiś "plan dnia". Wstawanie o 6,25 z mężem i robienie kanapek mam opanowane, kwestia w sumie żeby nie kłaść się z powrotem co bywa u mnie ciężkie. Ale od jutra mam taki plan! Bo od rana "dzień dobry tvn", a strasznie lubię wstawać i oglądać pijąc kakao i zajadając śniadanko! (Oczywiście odcinki gdzie nie ma Pieńkowskiej, bo ta jakoś działa mi na nerwy).

Lecę i dołączam zdjęcie dzisiejszego hiperszybkiego ciasta z jabłkami! :) MMM jesień już zawitała!


                            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz